REKLAMA

kasy stefczyka baner 2020

 

Świetna gra i świetne wyniki nie umykają i nie przechodzą bez echa.

Beniaminek Żywieckiej A Klasy, jakim jest Metal Węgierska Górka, pokonał w niedzielne popołudnie kolejnego rywala. Ciężki bój na zawsze „gorącym” terenie w Sopotni był dla beniaminka już ósmym kolejnym meczem z kompletem punktów. Wielu kibiców uważało, że to właśnie z tym rywalem lider straci pierwsze punkty w sezonie. Zadziorność, nieustępliwość i walka do ostatniego gwizdka to cechy drużyny z Sopotni, która jest niewygodnym rywalem dla każdej drużyny w lidze. Mecz, który miał być hitem kolejki, takim właśnie był.

Nie brakowało spornych sytuacji, fauli, błędów arbitra. Nie zabrakło oczywiście goli. Pierwszą bramkę w meczu, która otworzyła wynik spotkania i wyprowadziła przyjezdnych na prowadzenie zdobył Marek Pawlus. Napastnik przeżywający drugą młodość potrafi znaleźć się w polu karnym akurat tam, gdzie spadnie piłka. Atut rasowego napastnika i łowcy goli. Potrafi zastawić się, przytrzymać piłkę, dokładnie zagrać. To niesamowite doświadczenie procentuje, a mając w zespole takiego zawodnika, nie trzeba martwić się o strzelanie goli.

Beniaminek uczący się wciąż gry, nie może być ideałem. Błędy indywidualne zdarzają się nawet najlepszym piłkarzom, grającym w najlepszych ligach. Nie bez powodu ktoś określił piłkę nożną jako grę błędów. Brzemiennym w skutkach okazało się zagranie piłki ręką jednego z obrońców, po której bramkę dającą remis zdobywają gospodarze. Remis nie zadowalał nikogo. Gdy nie idzie gra zespołowa, potrzebne są indywidualności. Świetną akcję skrzydłem przeprowadził Tomasz Pietraszko. Nie od dziś wiadomo, że błyskotliwy skrzydłowy z Węgierskiej Górki potrafi strzelać bramki. Piłka po silnym strzale odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce. Mimo starań piłkarzy i wielkiego dopingu fanów drużyny LKS-u Sopotnia wynik nie uległ zmianie i zasłużone chociaż wymęczone 1-2 stało się faktem. Takie zwycięstwa spajają i budują zespół. Fundamentem sukcesu jest zaangażowanie i serce zostawione na boisku. W zespole, który buduje trener Robert Sołtysek nie ma idealnych graczy, ale jest wola walki, głód zwycięstw i możliwość odniesienia sukcesu. Mając tak charyzmatycznego motywatora, który krzyknie cierpkie słowa, podpowie gdy gra się nie klei i zmobilizuje w najcięższym momencie, sukcesem już jest wynik, jaki gracze Metalu Węgierska Górka mają w chwili obecnej.

 Autor: Paweł Jurasz 

Wszystkie
Gmina Węgierska Górka
Gmina Milówka
Beskid997
Z regionu
Żywiec
Gmina Rajcza
Sport
Gmina Jeleśnia
Książka Tygodnia
Wywiady
Gość BESKIDLIVE