REKLAMA

kasy stefczyka baner 2020

 

Do prawdziwego hitu A Klasy Żywiec doszło w Pietrzykowicach, gdzie miejscowe Bory podejmowały Sołę Rajcza.

Mecz dwóch bardzo mocnych ekip, w którym faworyta wskazać było niezwykle ciężko.

Gospodarze tego meczu na własnym obiekcie w tym sezonie jeszcze nie przegrali pokonując, między innymi lidera z Węgierskiej Górki 4-1! Goście dwukrotnie zaznali goryczy porażki na obcym terenie.

W sobotnie popołudnie walka trwała niemal całe spotkanie. Mimo że popołudniowe słońce dawało się we znaki, to na boisku nie było odstawiania nogi, a akcje prowadzone były w szybkim tempie. Już pierwsze groźne akcje przyjezdnych zwiastowały licznie zgromadzonej publiczności, że tego popołudnia nudzić się nikt nie będzie. Swoich szans próbowali odpowiednio Maciej Figura, Seweryn Bogdał, Marcin Lach i Arkadiusz Kręcichwost, jednak w każdym przypadku świetnie spisywał się bramkarz gospodarzy lub wyręczali go obrońcy. W odpowiedzi świetną szansę mieli dwukrotnie w jednej akcji gospodarze, ale genialnym refleksem na linii popisał się Wiesław Arast. Szczęście uśmiechnęło się wreszcie do przyjezdnych po pół godzinie gry, kiedy to Maciej Figura świetnie minął obrońcę i płaskim strzałem przy słupku po raz pierwszy tego popołudnia wpisał się na listę strzelców. Zasłużone prowadzenie.

Mimo kontroli nad meczem graczy z Rajczy coraz bardziej do głosu w drugiej połowie zaczęli dochodzić gospodarze. Strzałów i zaczepnych akcji nie brakowało jednak skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. W doliczonym czasie gry Maciej Figura ponownie indywidualną akcją zaskoczył bramkarza gospodarzy i strzelił swojego drugiego gola w tym meczu dając Sole Rajcza prowadzenie 0-2. Jeszcze po bramce ambitnych gospodarzy stać było na jeden zryw. Tym razem w polu karnym powalony został jeden z piłkarzy gospodarzy, a sędzia prowadzący to spotkanie bez wahania wskazał na punkt oddalony jedenaście metrów od bramki Arasta. Nie od dziś wiadomo, że doświadczony bramkarz Soły karne bronić potrafi, to też wyczuł intencje egzekutora i kolejną fantastyczną interwencją nie dał się pokonać. Bory Pietrzykowice – Soła Rajcza 0-2!

Plusy tego meczu? Na pewno trzeba pochwalić przyjezdnych za konsekwentną grę w obronie. Od pięciu meczy zespół Soły nie stracił bramki. Świetne zawody rozegrał niezawodny Maciej Figura, który na swoje barki wziął odpowiedzialność za strzelanie goli w tym meczu. Drugim cichym bohaterem tego meczu jest bramkarz przyjezdnych Wiesław Arast. Gdyby nie jego świetne interwencje na początku meczu, mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Do wysokiej oceny przyczynił się perfekcyjnie obroniony rzut karny. Minusy? Na minus trzeba po raz kolejny trzeba zapisać nieskuteczność zawodników z Pietrzykowic. Mimo że gra zespołu jest całkiem poukładana, a akcje zespołu są płynne, to brakuje rasowego egzekutora. Mimo przewagi w drugiej połowie drużynie brakło szczęścia. Kto był na meczu pomiędzy Milówką i Pietrzykowicami i tym dzisiejszym może śmiało powiedzieć, że oba te mecze w wykonaniu podopiecznych trenera Gruszfelda były niemal identyczne i w obu przypadkach dzisiejszym gospodarzom należał się punkt. Tak więc w starciach z trzecią i drugą siłą Żywieckiej A Klasy ekipa z Pietrzykowic dwukrotnie zaznaje goryczy porażki nie strzelając przy tym choćby jednej bramki. Przegrywając dzisiejszy mecz drużyna Borów praktycznie zamknęła sobie drogę do awansu tracąc już do dzisiejszego rywala aż 13 punktów.

Autor: Paweł Jurasz

Wszystkie
Gmina Węgierska Górka
Gmina Milówka
Beskid997
Z regionu
Żywiec
Gmina Rajcza
Sport
Gmina Jeleśnia
Książka Tygodnia
Wywiady
Gość BESKIDLIVE