REKLAMA

kasy stefczyka baner 2020

 

Za nami kolejny weekend z Żywiecką A- Klasą.

Najciekawsze mecze odbywały się w Rajczy i Złatnej, gdzie swoje mecze rozgrywa Muńcół Ujsoły. Zgodnie z planem obie przodujące ekipy ligowej tabeli wygrały swoje mecze, ale czy zwycięstwa przyszły łatwo lekko i przyjemnie? W Rajczy równo z wybiciem godziny 15 na boisko wybiegli gracze miejscowej Soły i Beskidu Gilowice. Faworyt był jeden i już po dwudziestu minutach kibice gospodarzy oklaskiwali gola Marcina Lacha. Okazji na podwyższenie prowadzenia nie brakowało, jednak tuż przed przerwą genialne wypieszczone dośrodkowanie Łukasza Figury na gola zamienił Kacper Najzer, który skuteczną główką zmieścił piłkę w siatce gości. Gdy wydawało się, że przegrywający po pierwszej połowie 2-0 goście odpuszczą, a gospodarze będą strzelać kolejne gole, role na boisku się odwróciły. To przyjezdni z Gilowic zaczęli grać mądrzej, a kolejne zawiązujące się akcje mogły przynieść gola. Zabrakło skuteczności i recepty na świetnie funkcjonującą obronę. Co się odwlecze to nie uciecze. Przysłowiowy „gwóźdź do trumny” wbił celnym strzałem z jedenastu metrów Kacper Czaniecki i trzy punkty zasłużenie zostają w Rajczy! Soła Rajcza – Beskid Gilowice 3-0. Spotkanie dwóch biegunów ligowej tabeli, czyli czerwonej latarni i lidera rozgrywek miało przynieść wiele emocji i gradu goli. Uskrzydleni ostatnim domowym zwycięstwem gracze Muńcoła chcieli sprawić kolejną niespodziankę i odebrać punkty liderowi. Koncert zmarnowanych okazji zafundowali kibicom goście, jednak dopiero w 40' Łukasz Biegun wślizgiem wpakował piłkę do siatki rywala. Skromne 0-1 nie zwiastowało niczego dobrego. Na trudnym boisku w Złatnej każdemu zespołowi gra się ciężko. Prowadzenie 1-0 to żadne prowadzenie. O tym gorzko przekonali się przyjezdni w 67' , kiedy to arbiter spotkania wskazał na punkt oddalony jedenaście metrów od bramki Dominika Szczotki po zagraniu ręką w polu karnym jednego z obrońców. Skutecznym egzekutorem jedenastki Marek Bułka i wraz z chłodnym wiatrem zapachniało sensacją! Od tego momentu ostrzeliwanie bramki gospodarzy trwało w najlepsze. Mimo że strzały dalekie były od ideałów, a obrońcy wiele razy wybijali piłkę na rzut rożny, to po jednym z dośrodkowań z narożnika boiska skutecznie głową piłkę strącił Damian Cieślar. Stykowy wynik utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego i lider w mękach i bólach wyszarpał zwycięstwo i cenne trzy punkty. Muńcół Ujsoły – Metal Węgierska Górka 1-2.

Autor: Paweł Jurasz

Wszystkie
Gmina Węgierska Górka
Gmina Milówka
Beskid997
Z regionu
Żywiec
Gmina Rajcza
Sport
Gmina Jeleśnia
Książka Tygodnia
Wywiady
Gość BESKIDLIVE