REKLAMA

Razem budujemy wspólną przyszłość 4

''Co łaska'', czyli z wizytą po kolędzie

''Co łaska'', czyli z wizytą po kolędzie

Zwyczaj odwiedzania

przez kapłanów domów wiernych ma swoją długą historię i sięga nawet III wieku. Do dziś uważa się, że osoby przyjmujące księdza po kolędzie dają publiczne świadectwo swego przywiązania do Kościoła. Dawniej proboszcz odwiedzając rodziny miał obowiązek uczyć pacierza oraz zachęcać do czytania lektur religijnych.  Za czas odwiedzin duszpasterskich przyjęty jest okres po świętach Bożego Narodzenia do 2 lutego. 

Podstawowym celem kolędy jest modlitwa księdza wraz z parafianami w ich domach, poświęcenie domu oraz błogosławieństwo dla rodziny na cały rok.

 Najczęściej do kolędy przygotowuje się stół z krzyżem i świecami, w niektórych regionach Polski także z wodą święconą i kropidłem. Kolędującemu księdzu zwykle towarzyszą ministranci. 

"...ośmielam się prosić..."

I dochodzimy chyba do najbardziej kontrowersyjnego punktu kolędy, czyli z tzw. " kopertą". No właśnie, dać, nie dać? Jeśli dać, to jak? I ile? Niektórzy przypuszczają, że krótka wizyta kapłana ma na celu głównie zebranie ofiar. Głośnym echem w mediach odbiło się ogłoszenie w jednej z parafii na Śląsku. Czytamy w nim:

 "Jeśli chcemy podjąć dalsze prace renowacyjne przy kościele, potrzebne są środki, dlatego też w roku 2023 od osoby, która może zdobyć środki na utrzymanie, po czas emerytury ośmielam się prosić o 150,00 PLN, licząc również na te osoby, których wiara wystygła lub jeszcze nie została wzniecona, lub deklarujących się jako niewierzące i niepraktykujące, aby te osoby potraktowały naszą świątynię jako jedyny obiekt zabytkowy na terenie naszej Parafii, który warto ratować". Podkreślmy, iż po upublicznieniu tej prośby, jej treść została zweryfikowana. 

 

Przeczytaj także

 REKLAMA