REKLAMA

reklama

                      

"Tłuste koty, pakujcie kuwety", czyli przedwyborcza farsa

"Tłuste koty, pakujcie kuwety", czyli przedwyborcza farsa

Za nami przedwyborcza debata.

Czekaliśmy na nią i my, choć chyba dla nikogo nie było zaskoczeniem, iż prezes partii rządzącej miał na głowie ważniejsze sprawy, jak wyjazd do... Przysuchy.

W naszej jednak ocenie sposób przeprowadzenia spotkania nie był debatą, lecz zawoalowanym referendum. Świadczą o tym zadane pytania, które również same w sobie pytaniami nie byly, lecz... opiniami. Wielu krytyków tej jakże szumnie nazwanej debaty zwróciło uwagę również na to, iż w tych rzekomych pytaniach, dłuższych niż czas na odpowiedź, zawarta była już odpowiedź.

Spokojniej, Panie Premierze!

 
Mielliśmy wrażenie, że premier którego chyba życiowym mottem jest słowo "Tusk", delikatnie mówiąc pokazal bardzo ofensywną postawę. Mowiąc potocznie, mowa ciała świadczyła o tym, że gdyby mógł, dałby upust swej w stosunku do Donalda Tuska niechęci.  Trudno też nie zauważyć, iż pomiędzy liczącymi się w tej "dyskusji" politykami, trwała przepychanka niczym w piaskownicy. "Pinokio, banda rudego..." Czasem nie było jasne, czy to debata, czy kabaret. Z tym że kabaret rozbawiłby nas do łez, a wczorajsze spotkanie to jeden wielki niesmak.
 
"12 groszy, tylko nie płacz, proszę"
 
Nie było to 12 groszy, ale całe dwa złote. Premier Morawiecki snuł opowiastkę: "ja jeżdżę bardzo często po Polsce i spotykam się z seniorami. Ostatnio podeszła do mnie pani Danuta w Kraśniku. I powiedziała mi, że dostała waloryzację emerytury kilka lat temu – za Tuska – 2 zł i poprosiła, żebym ja oddał te 2 zł Donaldowi Tuskowi." Lider opozycji nie pozostał dłużny przypominając, kto był wówczas jego doradcą. 
 
To nie koniec tego festiwali absurdów, który obfitował w "złote myśli": "Przyjdź w piątek z prezesem Kaczyńskim, możemy zrobić taką debatę" - wezwał Mateusza Morawieckiego Donald Tusk. 
 
 
 Krótko po debacie media zalała informacja, jakoby każdy wygrał.Cóż, mali bogowie... 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

Przeczytaj także

 REKLAMA